środa, 20 marca 2013

kiedy przychodzą problemy reagujesz, jak marchew, jajko czy kawa?



Córka przyszła do swojej mamy i powiedziała jej:

- "Moje życie jest tak ciężkie, że nie wiem, czy warto żyć."

Chciała z nim skończyć, była zmęczona aby walczyć. Zdawało się jej, że jeszcze nie zdąży załatwić jednego problemu a już przychodził nowy.

Mama zaprowadziła ją do kuchni. Napełniła trzy garnki wodą i zostawiła aby się zagotowała. Woda zagotowała się bardzo szybko. Do pierwszego garnka włożyła marchew, do drugiego jajko a do trzeciego ziarenka kawy. Bez słowa zostawiła wodę aby się gotowała 20 minut. Kiedy upłyną czas, wróciła do kuchni i wyjęła na talerz marchew i jajko a do filiżanki nalała kawę. Spojrzała na swoją córkę i zapytała:

- "Powiedz mi co widzisz?"

- "Marchew, jajko i kawę", odpowiedziała córka.

- "Dotknij marchew"

Córka stwierdziła, że marchew jest miękka i rozpada się. Następnie podała jej jajko. Dziewczyna obrała jajko i stwierdziła, że jest ono twarde. Na koniec mama dała jej spróbować kawy. Córka uśmiechnęła się i zachwyciła się aromatem kawy.

- "Mamo, co chcesz mi przez to powiedzieć?"

- "Wiesz, wszystkie te produkty gotowały się, a każdy inaczej reagował. Marchew najpierw była twarda i mocna. Po ugotowaniu stała się miękka i sypka. Jajko najpierw było słabe a w środku ciekłe. Po ugotowaniu stało się twarde. Ziarenka kawy reagowały jednak całkiem inaczej. Po tym jak dostały się do wrzątku, zmieniły wodę!"

- "Jaka jesteś?" spytała mama córkę. Kiedy przeciwieństwa pukają do twoich drzwi, jak zareagujesz? Jesteś jak marchew, jajko czy ziarenko kawy?

- "Jesteś jak marchew, która wydaje się twarda, ale w cierpieniu i nieprzyjemnościach, stanie się miękka i straci swoją siłę? Jesteś jak jajko, które ma delikatne serce, ale zmiení się przez problemy? Jesteś prężna a trudy zmieniły cię w nieustępliwą? Albo jesteś jak ziarnko kawy? Ziarnko zmieni wodę, przetworzy problemy. I gdy tylko woda się zagotuje uwolni aromat i smak. Jeśli jesteś jak ziarnko kawy, staniesz się lepszą i chociaż wszystko kroczy ku gorszemu, ty zmienisz świat wokół siebie."

Jak Ty reagujesz, przy różnych nieprzyjemnościach?

Jak marchew, jajko czy kawa?

wtorek, 19 marca 2013

Józef - mąż ufności

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.
(Mt 1,24)


    Dziś obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Bóg zaufał św. Józefowi powierzając mu swego Syna i Jego Matkę. Józef zaufał Bogu, przyjmując to posłannictwo i wypełniając je w akcie największej wiary. Józef z Nazaretu ukazuje się nam, jako człowiek nadziei. W dzisiejszym zagubionym i powywracanym świecie możemy postawić Go za wzór. Św. Józef był człowiekiem normalnym i jak najbardziej realnym, jak Ty i ja. Człowiekiem, który potrafił kontrolować swoją wrażliwość i uczucia. Jest ideałem prawdziwych cech męskich w odniesieniu do naturalnej kobiecej natury Maryi.
    W życiu Józefa nie było ważne, co on sam realizował, lecz to, co Bóg uczynił dla niego i przez niego. Bóg czuwał nad ukształtowaniem ciała, serca, umysłu i duszy Józefa i stworzył go takim, jakiego pragnęli Jezus  i Maryja. Józef to imię wyrażające wdzięczność, a zarazem pragnienie.

   
Dla mnie Św. Józef jest największym wzorem i usposobieniem pokory i miłości względem Boga. Jest twardym i odpowiedzialnym mężczyzną ale o wrażliwym i czułym sercu. Dlatego dziś chciałbym rozpocząć 9 dniową serię poświęconą Józefowi. Każdego dnia zapisywać będę kolejny tekst nowenny do Św. Józefa oraz zabawię się w krótkie opisy ideału dzisiejszego faceta w odniesieniu do charakteru Oblubieńca Maryi. 





Porządek nowenny do Świętego Józefa

1. Módlmy się:
O chwalebny Święty Józefie, przybrany ojcze Pana Naszego Jezusa Chrystusa i przeczysty Oblubieńcze Niepokalanej Dziewicy Maryi, oto ja, niegodny Twój czciciel, oddaję się Tobie w opiekę i obieram sobie Ciebie za mego szczególnego patrona, opiekuna, wspomożyciela i orędownika u Boga. Wyjednaj mi łaskę dobrego życia i szczęśliwej śmierci wraz z dobrodziejstwem, o które dzisiaj proszę Cię w tej nowennie w sposób szczególny... 

2. Dzień pierwszy:

Potężny Patriarcho, jak w Starym Testamencie Józef, syn Jakuba, z woli Bożej został rządcą w Egipcie dla ratowania ludzi od śmierci, tak w Nowym Testamencie Ty zostałeś panem i zarządcą tych skarbów, które nam są potrzebne do życia nadprzyrodzonego. Z wielką przeto czcią i ufnością pragniemy zwracać się do Ciebie we wszystkich naszych potrzebach tak doczesnych, jak i duchowych, pewni że Twój Syn, który zawsze był Ci posłuszny na ziemi, wysłucha Cię także w niebie. 

3. Modlitwa do Świętego Józefa

Do Ciebie, Święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą, Bogarodzicą, i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

 4. Litania do Świętego Józefa
 
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Józefie,
Przesławny potomku Dawida,
Światło Patriarchów,
Oblubieńcze Bogarodzicy,
Przeczysty stróżu Dziewicy,
Żywicielu Syna Bożego,
Troskliwy Obrońco Chrystusa,
Głowo Najświętszej Rodziny,
Józefie najsprawiedliwszy,
Józefie najczystszy,
Józefie najroztropniejszy,
Józefie najmężniejszy,
Józefie najposłuszniejszy,
Józefie najwierniejszy,
Zwierciadło cierpliwości,
Miłośniku ubóstwa,
Wzorze pracujących,
Ozdobo życia rodzinnego,
Opiekunie dziewic,
Podporo rodzin,
Pociecho nieszczęśliwych,
Nadziejo chorych,
Patronie umierających,
Postrachu duchów piekielnych,
Opiekunie Kościoła świętego,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Ustanowił go panem domu swego.
O. I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.

                                     Święty Józef - wyrozumiały i czuły ojciec 

 


Czuły, kochający, wyrozumiały, opiekuńczy.  
Broniący swoją własną piersią i strzegący, jak lew.
Ojciec, który uczy ale także pozostawia wolność wyborów.
Mający zawsze czas dla dziecka,  potrafiący rozmawiać.
Ojciec, który obdarza uśmiechem i nie wstydzi się łez. 

Kontemplacja biblijna według metody ignacjańskiej

Ostatnio obiecałem, że napiszę kilka słów na temat kontemplacji biblijnej. Dotrzymuję słowa i oto sposób Ignacego Loyoli na odkrywanie prawdy i piękna w Słowie Bożym. Mi osobiście bardzo odpowiada medytacja i kontemplacja ignacjańska. Z czasem zauważyłem, że wyłapywanie tych ważnych fragmentów, staje się coraz łatwiejsze. A z upływem dni okazuje się, że nagle znikąd pojawiają się myśli i odpowiedzi na wybrane zdania. Cóż, mówi się, że ćwiczenie czyni mistrza, a może Duch Święty wspomaga wytrwałych i systematycznych. Spróbujcie i oceńcie sami, polecam.

Kontemplacja biblijna

W jej trakcie człowiek słucha, zwraca uwagę na emocje, oddziaływanie. Jest, jak antena, która przyjmuje wszystkie fale. Kontemplacja jest sposobem bycia. 
To, co kontemplujemy zaczyna nas rzeźbić od wewnątrz. Stajemy się tym, co kontemplujemy, przyswajamy sobie uczucia, sposób bycia. 

Schemat kontemplacji.

1. Przygotowanie:
  • z fragmentu, który wyznaczyliśmy sobie do medytacji, wybieramy 2-3 obrazy
  • przygotowanie powinno się przeprowadzić wcześniej przed kontemplacją
2.  Wstęp do kontemplacji:
  • znak krzyż
  • stanąć przed Panem Bogiem, zastanowić się, gdzie jestem, mieć świadomość obecności Pana, wyobrazić sobie, jak Bóg na mnie patrzy, dobrze, że przypomnieć sobie nasze ostatnie wyraźne spotkanie z Bogiem
  • akt wiary
  • poprosić Ducha Świętego o czystość intencji w naszej modlitwie
  • przypomnieć sobie sceny, które wybraliśmy 
3. Kontemplacja główna:
  • zobaczyć po kolei osoby, wygląd, zachowanie, usposobienie
  • gdy wśród postaci jest Jezus i Maryja, częściej się do nich zwracamy
  • przyglądamy się czynom, jak są wykonywane, jakie są ich skutki, 
  • zastanawiamy się, jak one nas poruszają, co wnoszą do naszego życia
  •  słuchamy słów, zastanawiamy się, co dokładnie słyszymy, co zwraca naszą uwagę
  • obserwujemy kto wypowiada te słowa i jak mówi
  • zastanawiamy się, co zobaczyliśmy, odnosimy to do własnego życia, rozważamy daną scenę i zastanawiamy się, jaka jest nasza odpowiedź 
4. Zakończenie:
  • ostatnie kilka minut poświęcamy na szczerą rozmowę z Panem Bogiem o tym czego doświadczyliśmy, co zrozumieliśmy i jakie postanowienia nasuwają nam się na podstawie kontemplacji 
  • dziękujemy Panu za to, że mogliśmy być do Jego dyspozycji
  • kończymy modlitwą Ojcze nasz
 

Natchnieni - Mary Stevenson "Ślady na piasku"

 "Ślady na piasku"

Sen miałem wczoraj.
Sen, jeden z niewielu, jakie ma pamięć zachować zezwoli.
Plaża ogromna, dziewicza się ściele, a na niej Jezus, kroczący powoli.

Ujrzał mnie nagle. Przywołał do siebie. Więc szliśmy brzegiem, wśród ciszy i blasku.
Pogoda cudna - ni chmurki na niebie, tylko za nami dwa ślady na piasku.

Nagle się niebo całunem nakrywa. Jak na ekranie, widzę życie moje.
Scena po scenie szybko się rozgrywa, przywodząc przeto radości i znoje.

My wciąż idziemy równym, wolnym krokiem, niebiański ekran wciąż me życie toczy,
chronologicznie, każdy rok za rokiem.
To się uśmiechnę, to znów przymknę oczy. 

Kiedy błysnęła przede mną ostatnia scena, spojrzałam znowu za siebie.
Nie zauważyłam śladów stóp Pana. Uświadomiłam sobie, ze był to najgorszy i najsmutniejszy czas w moim życiu.
"Panie - rzekłam - kiedy postanowiłam iść za Tobą, powiedziałeś mi, że zawsze będziesz przy mnie. Jednak w najtrudniejszych chwilach mojego życia na piasku widniały ślady tylko jednych stóp. Panie, dlaczego, gdy najbardziej Cie potrzebuje, Ty mnie zostawiasz?".
"Moje drogie dziecko - wyszeptał - kocham cie i nigdy cie nie opuszczę, nigdy i nigdzie w chwilach prób i doświadczeń.
Gdy widziałaś ślady tylko jednych stóp to było wtedy, kiedy cię niosłem na rękach". 



poniedziałek, 18 marca 2013

Izaak - on się uśmiecha

Jeśli zgrzeszy człowiek przeciwko człowiekowi, sędzią jego jest Bóg. Ale jeżeli człowiek zgrzeszy przeciwko Panu, kto się za nim wstawi?
(1 Sm 2,25)


Doświadczenie bezradności na modlitwie jest łaską.
(rekolekcje ignacjańskie)

Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Pana.
(brewiarz)




ponieważ dzień, w którym ich zabraknie, może nadejść całkiem niespodziewanie…

Znalazłem to dziś na Facebooku. 

"Po 12 latach wspólnego życia moja żona zażyczyła sobie, abym zaprosił inną kobietę na obiad i do kina. Powiedziała:
- Kocham cię, ale wiem, że inna kobieta też cię kocha i chciałaby spędzić trochę czasu tylko z tobą.
„Inna kobieta”, o której wspomniała moja żona to moja mama. Owdowiała 19 lat temu i od tego czasu była sama. Ponieważ moja praca, rodzina, trójka dzieci pochłaniały cały mój czas i energię, odwiedzałem ją bardzo rzadko. Tamtego wieczoru zadzwoniłem, żeby zaprosić mamę na kolację i do kina.
- Co się stało? Wszystko w porządku w domu? – zapytała z trwogą. Moja mama jest typem człowieka, który spodziewa się złych wieści, jeśli telefon dzwoni późnym wieczorem.
- Po prostu pomyślałem, że będzie miło wybrać się gdzieś razem – powiedziałem.
- To byłoby wspaniale – odpowiedziała mama.
Przyjechałem po nią w piątek po pracy. Czekała na mnie przed domem, lekko zdenerwowana. Miała na sobie sukienkę, w której widziałem ją w ostatnią rocznicę jej ślubu i starannie ułożone włosy.
- Powiedziałam moim znajomym, że mój syn spędzi dziś ze mną wieczór i wszyscy byli pod wrażeniem – powiedziała mama, wsiadając do samochodu.
Zabrałem mamę do restauracji. Mama wzięła mnie pod rękę i stąpała tak, jak gdyby była pierwszą damą. Musiałem czytać jej nazwy dań w karcie, ponieważ nie wzięła okularów. Spojrzałem na nią znad karty dań i zobaczyłem, że się uśmiecha z nostalgią.
- Kiedy byłeś mały, to ja czytałam ci kartę dań - powiedziała cicho.
- Nadszedł czas, abym mógł to odwzajemnić – odpowiedziałem.
Podczas kolacji rozmawialiśmy. To nie była żadna szczególna rozmowa, po prostu opowiadaliśmy sobie, co ostatnio wydarzyło się w naszym życiu. Zagadaliśmy się tak bardzo, że spóźniliśmy się do kina. Kiedy żegnałem się z mamą pod drzwiami jej mieszkania, powiedziała:
- Kiedyś jeszcze raz pójdziemy do restauracji. Tym razem ja cię zaproszę.
Zgodziłem się…
- Jak spędziliście wieczór? - spytała mnie żona, gdy wróciłem do domu.
- Wspaniale! O wiele lepiej, niż się spodziewałem.
… Kilka dni później mama miała zawał. Zmarła, zanim przyjechała karetka. A jeszcze po kilku dniach dostałem list z opłaconym przez mamę zaproszeniem do restauracji, w której spędziliśmy tamten ostatni wieczór. W liście mama napisała: „Zapłaciłam z góry za naszą kolację. Co prawda, nie jestem pewna czy będę mogła w niej uczestniczyć, ale kolacja jest opłacona dla dwóch osób – dla Ciebie i dla Twojej żony. Prawdopodobnie nigdy nie znajdę słów, żeby powiedzieć Ci, jakie znaczenia miał dla mnie tamten wieczór, który spędziliśmy razem. Kocham Cię, synku."

Być może nigdy już nie otrzymasz takiej bezwarunkowej miłości, jaką jest miłość rodzicielska. Rodzice to jedyni ludzie na świecie, którzy szczerze cieszą się z naszych sukcesów i boleją z powodu naszych porażek. Jeśli wciąż masz taką możliwość – korzystaj z każdej nadarzającej się chwili, ponieważ dzień, w którym ich zabraknie, może nadejść całkiem niespodziewanie…





 Jak wiele sytuacji może spowodować, że nasze drogi i drogi naszych rodziców rozejdą się bezpowrotnie. Czasami głupstwo, nieporozumienie, różnica zdań, nierzadko niedojrzałość. Mijają lata, a mur i zatwardziałość serca rośną. Upartość i chore poczucie honoru nie pozwalają nam wyciągnąć rękę na pojednanie. Mijają kolejne lata, a odległość rośnie i szanse, że coś się wydarzy, maleją do zera. Czasami w chwilach słabości serce poczuje tak ogromny ból, tęsknotę za tym, co przecież było ale przepaść zbyt wielka. Jeśli wciąż masz taką możliwość, korzystaj... A jeśli jej nie ma? 


szafelnia - narodzenie Samuela

1 Księga Samuela 1, 1-8
Narodzenie Samuela

    Kiedy metodą medytacji ignacjańskich kończyłem analizować Ewangelię według Jana , zastanawiałem się, którą Księgę Pisma Świętego wziąć, jako następną. Pomysł zabrania się za jakaś ewangelię synoptyczną uznałem za niewłaściwy, ponieważ chciałem poszukać czegoś nowego, odkryć inne obszary mądrości i piękna Słowa Bożego. Poza tym w przyszłości zamierzam wrócić do jednego z apostołów i skusić się na kontemplację ignacjańską. 
Różnica jest dość znaczna, ponieważ w medytacji opieramy się na słowach, zwrotach i wypowiedziach z Biblii, natomiast w kontemplacji koncentrujemy się na obrazach, wyobrażamy sobie daną sytuację i analizujemy zachowania postaci i wydarzenia. Efekt może być zaskakujący. Postaram się w najbliższym czasie opisać metodę kontemplacji ignacjańskiej. 
    Oczywiście pomoc w wyborze następnej księgi przyszła z góry. Niedawno na mszy usłyszałem fragment PŚ "widzenie Samuela" i już wiedziałem, że kolejną będzie Księga Samuela. 
    Już od pierwszych wersetów odkrywam piękno mądrości, prawdę i właściwie prostotę działania przymierza z Bogiem. Pozostaje tylko pytanie dlaczego od zawsze buntowaliśmy się i chcieliśmy inaczej niż On.
    Dziś sam początek, pierwsze słowa z tej księgi, a oto cytaty, które w bardzo mocny sposób przykuły moją uwagę i stanowią podstawę do medytacji:

  • Ale Annie dawał podwójny dział, bo Annę umiłował bardziej, chociaż Pan uczynił ją bezpłodną
  • ilekroć przychodziła do domu Pańskiego w ten sposób wyrządzała jej przykrość. Ta zaś płakała i nie jadła
  • Dlaczego smutne jest twoje serce? Czy ja nie jestem dla ciebie lepszy niż dziesięciu synów  

    Zacznę od pierwszego punktu. Gdybyśmy poprzestawiali szyk całego zdania, to moglibyśmy przeczytać: chociaż Pan uczynił ją bezpłodną ale dawał jej podwójny dział, bo bardziej ją umiłował. Ostatnio usłyszałem, że kiedy Pan Bóg nas mocno kocha, doświadcza nas równie intensywnie. 
    Pan nawet jeśli kładzie na nasze barki ogromny krzyż, nawet jeśli z Jego woli niesiemy wielki ciężar, obdarza nas innymi łaskami, jakby chciał nam w ten sposób dać siłę i dodać otuchy do walki ze słabościami. Bóg sprawił, że Anna była w owym czasie bezpłodna. Przez to brzemię, które nosiła miała dojrzeć w swojej wierze, miała wytrwać w ufności, by kiedy przyjdzie ten odpowiedni moment, wydać stukrotny owoc.           
    Wybiegają do przodu poza owy fragment, dowiemy się, że Bóg Ojciec wynagrodził wierność i zaufanie Anny, dając jej upragnione dziecko Samuela, a kilka lat później, wejrzawszy na nią po raz kolejny, podarował jej trzech synów i dwie córki.
    Zastanawiałem się nad tym dlaczego mąż Elkana kochał Annę bardziej. Jego druga żona dała mu przecież kilkoro dzieci, więc, patrząc na zwyczaje tamtego świata, była dla niego cenniejsza. Przyjrzałem się bliżej Annie i spróbowałem odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką była kobietą. Zobaczyłem skromną i spokojną kobietę, bardzo wrażliwą i dobrą, która z ogromną cierpliwością latami znosiła upokorzenia ze strony drugiej żony swojego męża. Była to kobieta posłuszna i pobożna. Anna była oddana Bogu i w Nim pokładała swoją ufność. I to za jej wielkie serce i ogromne dobro kochał ją Elkana.

    Pomyślałem sobie, czy to nie jest tak, że poprzez nasze cierpienie rozwijamy w sobie dobro i szacunek. Pan Bóg naznacza nas w szczególny sposób, nakłada na nasze barki krzyż, by wydobyć z nas całe dobro. Przez doświadczenie, cierpienia stajemy się bardziej pokorni, otwarci na drugiego człowieka. Pan eksponuje nasze wartości przez kierowanie nas drogami trudnymi i wymagającymi. W ten sposób sprawia, że szukamy odpowiedzi, szukamy Go i prawdy w naszym życiu. Uczy nas zaufania, a czasami nawet skrajnego poczucia bezradności, byśmy w Nim szukali pomocy, byśmy z Nim odbudowywali naszą więź i przyjaźń, byśmy zrozumieli, że On jest dobrym Ojcem, który schroni nas w zagłębieniu swojej dłoni, jeśli tylko do Niego przyjdziemy.
    Elkana kochał Annę nie za to, co mogła mu dać, jakie miał z niej korzyści ale za to, jakim była człowiekiem.
    Drugi punkt pokazuje, jak łatwo zatracić prawdę. Cała rodzina przychodziła każdego roku, by oddać pokłon i złożyć ofiarę Panu Zastępów. Myślę, że ten fakt pokazuje ich pobożność, to, że dbali o wypełnianie przymierza z Bogiem i pielęgnowali tradycję. Jednakże spójrzmy, jak zachowuje się druga żona Elkany, Peninna. W tych dniach dokuczała ona Annie w szczególny sposób, szydząc z niej i obrażając ją. W tym Bożym czasie w miejscu świętym przychodząc oddać pokłon Panu, poniżała i krzywdziła drugą osobę. Jak często zapominamy w naszym życiu i nie zauważamy tego, ile krzywdy wyrządzamy innym, mają o sobie dobre mniemanie. 

Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! (Mt 5, 23-24)

Nie widzimy własnej winy, zakrywamy wyrzuty sumienia regularnym chodzeniem do kościoła, odmówieniem koronki, powieszeniem świętego obrazka nad łóżkiem, a w innym miejscu ktoś płacze z naszego powodu. 
    Dlaczego smutne jest twoje serce? Czy ja nie jestem dla ciebie lepszy niż dziesięciu synów? Sądzę, że to pytanie często kieruje do nas Bóg, kiedy gnamy na złamanie karku, próbując coraz wyżej zajść, coraz więcej osiągnąć, coraz więcej posiadać. Zatracając się we własnych pragnieniach, pożądając i oczekując, zapominamy, co jest naprawdę ważne. Nie potrafimy zapełnić pustki, więcej chcąc, sami stajemy się bardziej nieszczęśliwi.