Tę historię znasz chyba bardzo dobrze. Mimo wszystko ma ona tak ogromne przesłanie, że można o niej mówić często.
Jezus wraz z uczniami przeprawia się na drugą stronę jeziora.
W czasie tej drogi nagle nadciągają gęste czarne chmury i wybucha burza. Gwałtowny wicher, który, tworzy potężne fale uderzające o łódź. Woda powoli wlewa się do środka. Jezus w tym czasie spał głębokim snem. (Mistrz doskonale wszystko zaplanował). Co robią uczniowie? Walczą z żywiołem - sami. Są w końcu rybakami. Znają się doskonale na swojej pracy. Niejednokrotnie dawali sobie już radę z niesprzyjającymi warunkami. Ale ta burza jest inna, potężniejsza. Sprawiła, że uczniowie bezradnie wylewają wodę, której przybywa coraz bardziej. Nie dają sobie rady, pojawia się lęk, obawa o własne życie. Burze w tamtych regionach były zjawiskiem dość częstym.
Nasze życie niesie ze sobą podobne burze. Pojawiają się nagle, niespodziewanie i często równie szybko mijają. Wydaje się nam, że damy sobie radę, bo to przecież nie pierwsza i nie ostatnia taka sytuacja. Wtedy najczęściej nie myślimy o Jezusie, który cały czas jest blisko. Przecież potrafimy sobie świetnie radzić bez Niego.
Jednak w pewnym momencie wszystko może wymknąć się spod kontroli. Burza problemów staje się gwałtowniejsza. Wiatr przeciwności silniejszy. Ciemność niewiedzy jeszcze bardziej gęsta. Wszystko nas przerasta. Kiedy wpuszczamy strach do naszych serc, staje się ono sparaliżowane. Tracimy siły i wiarę. Wówczas w obliczu klęski nareszcie przypominamy sobie o Tym, który jest zawsze z nami. Tak samo uczniowie przypomnieli sobie o Chrystusie, który uzdrawia, uwalnia od złych duchów, rozmnaża chleb, po prostu czyni cuda.
Tylko, że Jezus zachowuje się według nich niezrozumiale. On beztrosko śpi. Nie interesuje go i nie obchodzi, że Jego uczniowie giną. Uczniowie budzą swojego Mistrza:
Nauczycielu, nic Cię nie obchodzi, że giniemy? (Mk 4,38)
Jezus wstaje. Jest pełen spokoju. Nie ma w Nim lęku. Zachowuje się, jakby się nic nie działo. Zwraca się do wichru i gromi go. A do jeziora mówi:
Milcz, ucisz się! (Mt 4, 39)
Na Jego słowa burza ucisza się i zapada błogi spokój.
niedziela, 16 czerwca 2013
Natchnieni - ks. Alojzy Henel - Zacznij po prostu iść
"Gdy zaczniesz
prostować drogi,
zmęczysz się.
Gdy postanowisz
wyrównać pagórki,
nie dojdziesz do celu.
Gdy zaczniesz
podnosić upadłych,
braknie ci sil.
Gdy postanowisz
porządkować świat,
braknie ci czasu...
Zacznij po prostu iść
prosta droga, przez pagórki,
wśród byle czego...
Może ktoś pójdzie za tobą?"
prostować drogi,
zmęczysz się.
Gdy postanowisz
wyrównać pagórki,
nie dojdziesz do celu.
Gdy zaczniesz
podnosić upadłych,
braknie ci sil.
Gdy postanowisz
porządkować świat,
braknie ci czasu...
Zacznij po prostu iść
prosta droga, przez pagórki,
wśród byle czego...
Może ktoś pójdzie za tobą?"
Izaak - on się uśmiecha
Razem z Chrystusem jesteśmy umarli
Złu i grzechowi, by życie odzyskać;
(brewiarz)
Pan przywdział potęgę i nią się przepasał, tak utwierdził świat, że się nie zachwieje.
Złu i grzechowi, by życie odzyskać;
Chrztem odrodzeni czekamy na zorzę
Słońca wieczności.(brewiarz)
Panie bądź światłością serc
wszystkich ludzi.
(brewiarz)
Pan przywdział potęgę i nią się przepasał, tak utwierdził świat, że się nie zachwieje.
(psalm 93,1)
Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni.
(Rz 8,15)
Zbyteczne stają się słowa, umysł się uspokaja. Już się nie docieka, tylko się kontempluje. I z duszy jeszcze raz płynie pieśń nowa, ponieważ czuje ona i wie, że patrzy na nią nieustannie z miłością sam Bóg.
(rozmowy z Bogiem)
sobota, 15 czerwca 2013
Modlitwa słuchania cz.3
Ostatnio pisałem o Słowie Bożym, które jest konieczne do uczenia się i pogłębiania modlitwy słuchania. Dziś kilka słów na temat drugiego bardzo ważnego elementu, a mianowicie głosu własnego sumienia. Modlitwa słuchania jest połączeniem słuchania Słowa i swego sumienia.
Może się zdarzyć, że Słowo Boże będzie dla nas olśnieniem i pomocą w rozwiązaniu pilnego i palącego problemu. Jednakże może także stać się takim trudnym problemem.
Dlatego powinniśmy przepytać własne sumienie, prosząc Boga o pomoc i prowadzenie:
Może się zdarzyć, że Słowo Boże będzie dla nas olśnieniem i pomocą w rozwiązaniu pilnego i palącego problemu. Jednakże może także stać się takim trudnym problemem.
Dlatego powinniśmy przepytać własne sumienie, prosząc Boga o pomoc i prowadzenie:
- Panie, jaka jest Twoja wola w tym właśnie zadaniu, które przede mną stawiasz? Jaka jest Twoja wola w tej sytuacji?
- Panie, od czego mam zacząć, żeby dobrze rozwiązać ten problem? Jaki pierwszy krok mam uczynić? Panie, udziel mi Twojego Światła i użycz mi swojej siły
Znam wiele osób, którym Bóg,
dzięki swej łasce,
pozwolił dokonać wielkich postępów,
ale decydowały się one stopniowo,
na niewielkie ustępstwa (nieuporządkowanie:
uczuć, rozmów, przyjaźni);
po pewnym czasie zatraciły one
rozeznanie w Bożych sprawach
i ostatecznie, doprowadziły siebie
do zguby".
dzięki swej łasce,
pozwolił dokonać wielkich postępów,
ale decydowały się one stopniowo,
na niewielkie ustępstwa (nieuporządkowanie:
uczuć, rozmów, przyjaźni);
po pewnym czasie zatraciły one
rozeznanie w Bożych sprawach
i ostatecznie, doprowadziły siebie
do zguby".
(Święty Jan od Krzyża, Droga na Karmel)
Izaak - on się uśmiecha
W Panu odkryłem źródło, cel i sens prawdziwego człowieczeństwa.
(własne)
Stańcie na drogach i patrzcie, zapytajcie o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza - idźcie po niej,
a znajdziecie dla siebie wytchnienie.
(Jr 6,16)
Pan, Bóg twój, niósł cię całą drogę, którą szliście, jak ojciec nosi swego syna.
(Pwt 1, 31)
Łaską daną przez Boga jest wiara, że w wybranym przez Pana czasie wszystko się wyjaśni i spełni.
(życie Chrystusa)
Zaiste, drzewo figowe nie wydaje owocu, a na winoroślach nie ma gron. Zawodzi drzewo oliwne, a rola nie dostarcza pożywienia. W ogrodzeniu nie ma owiec, a w oborach nie ma bydła. Lecz ja będę radował się w Panu, weselił się w Bogu mojego zbawienia.
(Hab 3,17-18)
(własne)
Stańcie na drogach i patrzcie, zapytajcie o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza - idźcie po niej,
a znajdziecie dla siebie wytchnienie.
(Jr 6,16)
Pan, Bóg twój, niósł cię całą drogę, którą szliście, jak ojciec nosi swego syna.
(Pwt 1, 31)
Łaską daną przez Boga jest wiara, że w wybranym przez Pana czasie wszystko się wyjaśni i spełni.
(życie Chrystusa)
Zaiste, drzewo figowe nie wydaje owocu, a na winoroślach nie ma gron. Zawodzi drzewo oliwne, a rola nie dostarcza pożywienia. W ogrodzeniu nie ma owiec, a w oborach nie ma bydła. Lecz ja będę radował się w Panu, weselił się w Bogu mojego zbawienia.
(Hab 3,17-18)
piątek, 14 czerwca 2013
Dobra rozmowa umacnia ludzkie więzi bardziej, niż cokolwiek innego.
Sw. Scholastyka pochodziła z Nursji (w środkowych Włoszech). Jej życie pozostało w cieniu wielkiego brata, św. Benedykta.
Scholastyka była jego siostrą bliźniaczką. Bliźniaki, jak wiadomo, żyć
bez siebie nie mogą.
Biografowie podają, że Scholastyka już od dziecka naśladowała pobożnego brata. Towarzyszyła mu w jego podróżach, a kiedy Benedykt założył pierwszy klasztor w Subiaco, ona natychmiast założyła żeński klasztor w pobliskim Piumarola.
Legendą obrosły spotkania rodzeństwa, które odbywały się raz do roku. Biograf św. Benedykta, papież Grzegorz Wielki opisał ostatnie ze spotkań Scholastyki z bratem. Ich rozmowa przedłużyła się do późnego wieczoru. Św. Benedykt chciał już wrócić do klasztoru, aby zachować wierność regule, ale siostra prosiła go, by pozostał jeszcze dłużej. Scholastyka przeczuwała, że to ich ostatnie spotkanie, dlatego już wcześniej modliła się do Boga, aby mogła rozmawiać z bratem przez całą noc. Odpowiedzią niebios na tę modlitwę była gwałtowna burza.
Brat zwrócił się do siostry z łagodną wymówką: „Coś uczyniła, siostro moja? Nie mogę wrócić do braci, którzy dziwić się będą, że tak długo nie wracam”. A Scholastyka na to: „Prosiłam cię, a ty mnie nie chciałeś wysłuchać. Zwróciłam się przeto do Boga i zostałam wysłuchana”. I z uroczą przekorą dodała: „Jeśli ci tak spieszno, to idź teraz”. Siostra wykazała się większą miłością niż brat – skomentował tę sytuację św. Grzegorz. Scholastyka wkrótce po tej nocnej rozmowie zmarła.
Biografia świętej zakonnicy przechowała właściwie tylko ten jeden epizod. Przyznajmy, że pokazuje on coś bardzo ludzkiego i zwyczajnego. Scholastyka jest patronką benedyktynek, ale można by ją uznać za patronkę dobrych rozmów.
Okazuje się, że bywają takie ulewy czy burze, które sprzyjają miłości. Ta pobożna anegdota przypomina prawdę, że oprócz wszelkich praw, reguł czy pobożnych regulaminów, które pomagają w drodze do świętości, istnieje najważniejsza wskazówka do szukania Bożej woli: szczera i żarliwa miłość. I może jeszcze jedno. Dobra rozmowa rodzeństwa, małżonków czy przyjaciół jest pięknym Bożym darem. Takie chwile nie zdarzają się często, ale kiedy już są, warto się nimi nacieszyć i przechować w pamięci. Dobra rozmowa umacnia ludzkie więzi bardziej niż cokolwiek innego.
Biografowie podają, że Scholastyka już od dziecka naśladowała pobożnego brata. Towarzyszyła mu w jego podróżach, a kiedy Benedykt założył pierwszy klasztor w Subiaco, ona natychmiast założyła żeński klasztor w pobliskim Piumarola.
Legendą obrosły spotkania rodzeństwa, które odbywały się raz do roku. Biograf św. Benedykta, papież Grzegorz Wielki opisał ostatnie ze spotkań Scholastyki z bratem. Ich rozmowa przedłużyła się do późnego wieczoru. Św. Benedykt chciał już wrócić do klasztoru, aby zachować wierność regule, ale siostra prosiła go, by pozostał jeszcze dłużej. Scholastyka przeczuwała, że to ich ostatnie spotkanie, dlatego już wcześniej modliła się do Boga, aby mogła rozmawiać z bratem przez całą noc. Odpowiedzią niebios na tę modlitwę była gwałtowna burza.
Brat zwrócił się do siostry z łagodną wymówką: „Coś uczyniła, siostro moja? Nie mogę wrócić do braci, którzy dziwić się będą, że tak długo nie wracam”. A Scholastyka na to: „Prosiłam cię, a ty mnie nie chciałeś wysłuchać. Zwróciłam się przeto do Boga i zostałam wysłuchana”. I z uroczą przekorą dodała: „Jeśli ci tak spieszno, to idź teraz”. Siostra wykazała się większą miłością niż brat – skomentował tę sytuację św. Grzegorz. Scholastyka wkrótce po tej nocnej rozmowie zmarła.
Biografia świętej zakonnicy przechowała właściwie tylko ten jeden epizod. Przyznajmy, że pokazuje on coś bardzo ludzkiego i zwyczajnego. Scholastyka jest patronką benedyktynek, ale można by ją uznać za patronkę dobrych rozmów.
Okazuje się, że bywają takie ulewy czy burze, które sprzyjają miłości. Ta pobożna anegdota przypomina prawdę, że oprócz wszelkich praw, reguł czy pobożnych regulaminów, które pomagają w drodze do świętości, istnieje najważniejsza wskazówka do szukania Bożej woli: szczera i żarliwa miłość. I może jeszcze jedno. Dobra rozmowa rodzeństwa, małżonków czy przyjaciół jest pięknym Bożym darem. Takie chwile nie zdarzają się często, ale kiedy już są, warto się nimi nacieszyć i przechować w pamięci. Dobra rozmowa umacnia ludzkie więzi bardziej niż cokolwiek innego.
czwartek, 13 czerwca 2013
Modlitwa słuchania cz. 2
Jak przebiega modlitwa słuchania?
1. Przede wszystkim należy jej stworzyć odpowiednie warunki i klimat. Niezmiernie ważne jest chcieć słuchać. Bez takiego pragnienia nie można wyruszyć w drogę. A chcieć słuchać znaczy wzywać i prosić Boga, by mówił. Prośmy więc o wolę słuchania. Wyznajmy Bogu także, że mamy twarde, uparte serca. Pan widząc nasz akt pokory, uśmiechnie się i na pewno odpowie nam.
2. Nie wolno zapomnieć, że do słuchania potrzebne są
- Słowo Boże
- i głos własnego sumienia.
Kilka słów o słowie Bożym:
- nie należy brać Biblii do ręki bez wcześniejszego wytrwałego, pokornego błagania Ducha Świętego. Bez Ducha Świętego, na Piśmie Świętym nieustannie spoczywać będzie zasłona, która uniemożliwi jego zrozumienie.
- starajmy się czytać nie tyle wzrokiem ile sercem.
- najczęstsze błędy, jakie popełniamy w trakcie studiowania Biblii to: pośpiech, ciekawość i zachłanność. Nie liczy się ilość ale to, co czytamy. Święty Hieronim napisał: spożywamy Ciało i pijemy Krew Chrystusa nie tylko w Eucharystii, czynimy to także czytając Słowo Boże. Nie jesteśmy w stanie wypić strumienia, wystarczy nam jeden haust do ugaszenia pragnienia.
- powinniśmy stawać w prawdzie wobec Słowa Bożego i nie wymyślać, ani nie wmawiać sobie, że Biblia mówi coś, czego w rzeczywistości nie mówi. Pomocne są komentarze i odniesienia do Pisma Świętego. Poza tym podczas czytania wzywajmy Ducha Świętego. Ten sam Duch, który dotknął duszy Proroka, dotknie duszy lektora.
- należy przeczytać kilkakrotnie zadanie, które nas w jakiś szczególny sposób zainteresowało, może jest w nim jakieś przesłanie od Boga dla nas. Kilkakrotne przeczytanie tego samego tekstu wzmaga pragnienie, aby być przez Boga pouczonym.
- niezmiernie ważna jest pokora, nie wywieranie nacisku, nie zadawanie "gwałtu" Bożemu światłu, tylko gorące prośby.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












